Nasza strona korzysta z cookies do zbierania anonimowych danych statystycznych oraz do zapamietywania preferencji użytkowanika. Korzystanie z naszej strony oznacza, że o tym wiesz i się na to zgadzasz. Możesz zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.
Nasz patron
Ta historia zaczyna się 1845 roku, gdy osiemnastoletni Gustaw Gerlach przyjeżdża do Warszawy z Berlina. Towarzyszą mu cukiernik Karl Emil Wedel (założyciel, chyba najbardziej znanych w Polsce i istniejących do dziś zakładów cukierniczych) i drogista Fryderyk Plus (twórca znanej i cenionej w XIX wieku Fabryki Mydeł Toaletowych, Perfum i Wyrobów Kosmetycznych).

Gustaw Gerlach, jako werkmajster, zostaje zatrudniony w zakładzie produkującym przyrządy optyczne na Krakowskim Przedmieściu (w pobliżu pałacu Wincetego Krasińskiego, gdzie się obecnie znajduje się warszawska Akademia Sztuk Pięknych).

Radzi sobie na tyle dobrze, że wpierw zostaje wspólnikiem, a w 1852 roku spłaca dotychczasowego właściciela i przejmuje fabrykę.

Zmienia jej nazwę – od tej chwili wyroby będą sygnowane marką „G.Gerlach”. Wkrótce Gustaw Gerlach postanawia zmienić lokalizację fabryki – przenosi ją na ul. Tamka 38/40. Otwiera również sklep ze swoimi wyrobami w prestiżowym miejscu – w kamienicy pod adresem Nowy Świat 67. Później otworzy jeszcze jeden sklep przy ul. Czystej, ale także w Moskwie i Petersburgu.

Fabryka rozwija się doskonale wytwarzając przyrządy optyczne i pomiarowe na rynek nie tylko w zaboru rosyjskiego, ale i całej Rosji.

To dobry czas – Cesarstwo Rosyjskie zaczyna się uprzemysławiać: powstają nowe inwestycje, budowane są linie kolejowe, projektowane fabryki i ich infrastruktura techniczna. Wszędzie tam potrzebne były teodolity, niwelatory i przyrządy kreślarskie, które dostarczała fabryka G.Gerlach. Wkrótce (1882 r.) fabryka otrzymuje przywilej sygnowania swoich wyrobów i reklam godłem Cesarstwa.

Gustaw Gerlach bogacąc się zaczyna się angażować w działalność filantropijną – szczególnie w Warszawskim Towarzystwie Dobroczynności i przy zborze ewangelicko-augsbuskim, którego jest członkiem. Do działalności tej namawia też swoich synów ucząc ich, aby pracę zawodową łączyć z dobroczynnością.

Na ścianie kamienicy przy ul. Tamka Gustaw Gerlach buduje zegar słoneczny, który do Powstania Warszawskiego będzie charakterystycznym elementem Powiśla.

Gdy skończy 60 lat, Gustaw Gerlach przechodzi na emeryturę i przekaże fabrykę swoim synom: Emilowi i Gustawowi, którzy utrzymują markę (wówczas: Fabryka Instrumentów Optycznych, Matematycznych i Rysunkowych p.f. „G. Gerlach”) i dalej rozwijają rodzinny interes.

Do asortymentu wchodzą m.in. lornetki, maszyny do pisania, manometry.

Bracia kontynuują działalność filantropijną ojca – finansują budowę Sanatorium dla Piersiowo Chorych w Rudce koło Mrozów, a Emil Gerlach zasiada w zarządzie Warszawskiego Towarzystwa Przeciwgruźliczego. Gerlachowie są też mecenasami słynnego Teatru Polskiego.

To rodzinne połączenie przedsiębiorczości, talentu, wielkiej wiedzy technicznej i wizjonerstwa z olbrzymią społeczną wrażliwością sprawia, że Gerlachowie są postaciami niezwykle inspirującymi. To połączenie cech stawia ich w szeregu z najwybitniejszymi postaciami pozytywistycznymi, które w literaturze symbolizuje Stanisław Wokulski z „Lalki” Bolesława Prusa.

W 1919 roku Gerlachowie sprzedają fabrykę ciotecznym siostrzeńcom Henrykowi, Gustawowi i Emilowi Ludwikowi Voellnaglom, którzy rozwiną produkcję m.in. o elementy awioniki samolotów i busole. Manometry marki G.Gerlach będą montowane w polskich bombowcach PZL.37 Łoś, PZL.23 Karaś, oraz myśliwcach PZL.11. Znajdą też zastosowanie w rodzącym się w odrodzonej Polsce przemyśle okrętowym.

Niestety fabryka i budynki mieszkalne przy Tamce zostały zniszczone podczas Powstania Warszawskiego i nigdy nie zostały odbudowane.

Kres budynków, to także koniec fabryki. Po wojnie Emil Voellnagel próbuje bezskutecznie przy ul. Próżnej odtworzyć działalność, ale powojennych warunkach polityczno-ekonomicznych okazuje się to niemożliwe.